Od jakiegoś czasu pochłaniają mnie olejki. To wiecie. Ale od tego roku zaczęłam – zgodnie ze sztuką – tworzyć z ziół maści i wcierki. Na początku dla siebie i najbliższych.
Na pierwszy ogień poszła dwufazowa wcierka z kwiatów kasztanowca.

To niezwykła wcierka, bo w swoim składzie ma: kwiat kasztanowca, alkohol, olej.
tu dopiszę wieczorem;



Dodaj komentarz