![Pożegnanie zamkowych wystaw. 30 sierpnia jako Kwidzyńska Rota Mieszczańska mieliśmy możliwość pojawić się na uroczystym pożegnaniu zamkowych wystaw. Nasz zamek – Zamek w Kwidzynie – zamyka się na trzyletni remont. Fotki, które tu zobaczcie robiłam sama, ale są też zdjęcia robione przez kapitana Roty, czy fotografa zamkowego. Każdy z nas miał swoją rolę. Ja – zielarka, wraz z […]](https://www.pracownia-adrianna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3.jpg)
30 sierpnia jako Kwidzyńska Rota Mieszczańska mieliśmy możliwość pojawić się na uroczystym pożegnaniu zamkowych wystaw. Nasz zamek – Zamek w Kwidzynie – zamyka się na trzyletni remont.
Fotki, które tu zobaczcie robiłam sama, ale są też zdjęcia robione przez kapitana Roty, czy fotografa zamkowego.
Każdy z nas miał swoją rolę. Ja – zielarka, wraz z rzemieślnikami – czyli Jarkiem i jego uczniem Jędrkiem rezydowaliśmy na Gdanisku.
To były niezwykłe cztery godziny pełne rozmów o ziołach, grania w nasze gry – z dziećmi, młodzieżą, dorosłymi.
Początek był taki: właśnie ustawiłam swój mały stół zielarki.
Trzeba było przejść Gdaniskiem, by do nas dotrzeć. Dacie wiarę, że momentami kolejka do mojego stołu sięgała połowy Gdaniska?
Na stole miałam kosz z ziołami, opisy podstawowych ziół wg św. Hildegardy i obecnie, przyprawy bogatych średniowiecznych kupców, memmory ziołowe i grę w kamyczki. Miałam też bączki – średniowieczny i współczesny. Kosz ziół dawał aromat na bardzo dużej przestrzeni zamku.
Początkowo turystów było niewielu, choć z każdą chwilą było ich coraz więcej.

Z każdą chwilą było coraz więcej, by przez kolejne cztery godziny być otoczoną sporą grupą zainteresowanych średniowieczną apteką, połączoną z dzisiejszym ziołolecznictwem aż do aromaterapii.
Na Gdanisku byli ze mną rzemieślnicy, czyli moi panowie – mąż i syn <3 Rzemieślnik i jego uczeń.
To były naprawdę bardzo energetyczne cztery godziny na zamku. Pozostałych członków Roty znajdziecie na FB – na stronie naszej roty.
Głowę mam pełną pomysłów, co jeszcze można by mieć na stoisku, by jeszcze bardziej odpowiadać na potrzeby zaglądających do mnie.
Bardzo często pytano mnie, czy można zakupić, zioła, czy robię maści, czy mam może smużki.
Jak mnie znacie wiecie, że niebawem i moje maści z ziół i smużki będą dostępne.
Jeśli organizujesz fajne wydarzenia i czujesz, że obecność zielarki może być ciekawym elementem – mamy dla Ciebie ofertę.
Napisz.













Dodaj komentarz