Jakiś czas temu wpadło mi w ręce pudełko po ciasteczkach (z Biedronki) i fajna tkanina od kwiatów. No i nie dało mi spokoju. O tym jak uszyłam swój pierwszy ogród do terapii poczytasz tutaj. Na zajęciach mój ogród wywołuje błysk w oczach podopiecznych. Wykorzystuję go w : terapii ręki (wyrywanie warzyw, wkładanie do koszyka, sadzenie warzyw […]

Jakiś czas temu wpadło mi w ręce pudełko po ciasteczkach (z Biedronki) i fajna tkanina od kwiatów. No i nie dało mi spokoju.


O tym jak uszyłam swój pierwszy ogród do terapii poczytasz tutaj.


Na zajęciach mój ogród wywołuje błysk w oczach podopiecznych.


Wykorzystuję go w :

  • terapii ręki (wyrywanie warzyw, wkładanie do koszyka, sadzenie warzyw w ogrodzie)
  • terapii mowy: nazywamy, identyfikujemy, porównujemy (większy – mniejszy, mały – duży)
  • wspomaganiu rozwoju (przeliczamy, nazywamy kolory, rozmawiamy o smakach, o preferencjach w jedzeniu.

Na zdjęciu dziecko wykonuje polecenie: wyrwij dwie cebule.


Analogicznie proszę o wyrwanie innej liczby innych warzyw.

Ćwiczę w ten sposób rozumienie, wykonywanie poleceń, koncentrację i pamięć słuchową.

Koleje zdjęcie to odtwarzania układu – dziecko wypełnia grządki wyrwanymi z niej warzywami.

To naprawdę fascynujące zajęcia 😉

Lada chwila opracuję sobie jeszcze karty pracy z poleceniami, ale na razie bawimy się filcowymi warzywami.

Bardzo lubię, gdy moje pomoce “żyją” terapeutycznym życiem.

Dodaj komentarz

Your email address will not be published. Required fields are marked (required)

Pracownia Adrianny